Krótka dostępność układów pamięci zagraża ambicjom w dziedzinie sztucznej inteligencji i wzrostowi cen produktów technologicznych dla konsumentów.

Silny globalny niedobór układów pamięci, spowodowany gwałtownym popytem ze stron centr danych sztucznej inteligencji, zagraża wzrostowi cen urządzeń elektronicznych dla konsumentów i ogranicza własne ambicje rozwoju branży sztucznej inteligencji. Producenci ostrzegają, że problem z dostępnością może trwać przez wiele lat.

Krótkie zapasy pamięci stanowią zagrożenie dla ambicji AI i cen urządzeń konsumenckich

Krytyczny niedobór chipów pamięci, napędzany nieograniczonym popytem związanym z boomem w obszarze sztucznej inteligencji, powoduje kryzys w łańcuchu dostaw, który zagraża podniesieniu kosztów od smartfonów po serwery i ogranicza samą rewolucję AI, która go wywołała.

Wiodący producenci chipów pamięci – Micron Technology, Samsung i SK Hynix, kontrolujący ponad 90% rynku – mają trudności z nadążaniem. Specjalizowane, o wysokiej przepustowości (HBM) chipy, niezbędne dla serwerów AI, są szczególnie niedostępne, ale problem dotyczy również pamięci RAM używanej w telefonach, komputerach i telewizorach.

Ceny rosną. Zgodnie z analizą branżową, szacuje się, że ceny tych kluczowych komponentów wzrosną o około 55% w pierwszym kwartale. „Jeśli zainwestowaliby Państwo wszystkie swoje oszczędności w kilka palet chipów pamięci rok temu, teraz mieliby Państwo co najmniej podwojoną kwotę”, zauważa raport z The Wall Street Journal.

Bariera AI

Rdzeniem problemu jest architektura systemów AI. Duże modele AI wymagają ogromnych ilości danych, które muszą być łatwo dostępne dla potężnych jednostek przetwarzających grafiki (GPU). Chipy pamięci pełnią rolę tego szybkiego miejsca pracy. Firmy takie jak Nvidia, Google i xAI, konkurując w budowie i rozbudowie centr danych, przekroczyły istniejącą zdolność produkcyjną.

Sanjay Mehrotra, CEO Micron, podkreślił nagły wzrost, zauważając, że prognozy dotyczące wzrostu zapasów pamięci serwerowych na rok 2025 zostały zaktualizowane z 10% do „wysokich dziesiątek procent” pod koniec roku. „Widzimy, że ten niedobór będzie trwał do 2027 roku, więc spodziewamy się trwałych fundamentów branżowych w perspektywie najbliższej przyszłości, napędzanych popytem na AI”, powiedział Mehrotra.

Firmy technologiczne konsumenckie w trudnej sytuacji

Ripple effects dotykają gigantów w obszarze sprzętu konsumenckiego. Firmy takie jak Apple i HP znajdują się teraz w trudnej sytuacji, próbując zrównoważyć wyższe koszty – co negatywnie wpływa na ich marże – lub przekazywać je konsumentom poprzez wyższe ceny urządzeń.

„Znajdują się w trudnej sytuacji”, powiedział Rob Thummel, starszy menedżer portfela w Tortoise Capital. „W zasadzie mają dwie opcje: mogą obniżyć marże, co nie spodoba się rynkowi. Albo mogą podnieść ceny, aby zrekompensować wyższe koszty pamięci, co zagraża popytowi”.

Długi szlak do ulgi

Nowe zdolności produkcyjne są w drodze, a Micron niedawno rozpoczął budowę ogromnej fabryki produkcji chipów o wartości 100 miliardów dolarów w Nowym Jorku. Jednak ulgi są jeszcze odległe. Analystów branżowych zauważa, że prawie żadna z nowych zdolności nie zostanie uruchomiona do 2027 roku, a znaczący wpływ na podaż nie spodziewany jest do 2028 roku.

„Wszystkie obecne procesy produkcji pochodzą z inwestycji z 3 lub 4 lat temu”, powiedział jeden z analityków branżowych, podkreślając, że obecne fabryki działają na maksymalnej wydajności, która została zbudowana przed eksplozją AI.

Ten długotrwały niedobór stwarza paradoksalne wyzwanie: infrastruktura potrzebna do napędzania rewolucji AI jest hamowana przez niedobór komponentów, który sam ta rewolucja stworzyła. W miarę jak branża stara się budować więcej centr danych, sam te chipy, które są potrzebne do ich zasilania, stają się coraz trudniejsze i droższe w pozyskaniu, co stwarza warunki dla dalszej zmienności rynku i wyższych cen urządzeń konsumenckich w perspektywie najbliższej przyszłości.

Krótka podaż pamięci, napędzana sztuczną inteligencją, podnosi ceny w branży technologicznej | Test